piątek, 26 października 2012

Krętacz Rydzyk



O. Tadeusz Rydzyk jest szczęśliwym posiadaczem wszystkich grzechów głównych.

Nie każdy ma taki grzeszny żywot, za który wędruje się wprost na patelnię Belzebuba.

Nie ma takiego grzechu głównego, jak krętactwo, redemptorysta zalicza go na każdym kroku.

O wyczynie biskupa Piotra Jareckiego, który toyotą po pijaku pieprznął w latarnię, tak mówi o. Rydzyk: - To ataki na Kościół mogły skłonić biskupa do sięgnięcia po kieliszek.

Akurat jest odwrotnie. Bp Jarecki w łonie Kościoła zwalczał Rydzyka, jak mógł. Ostatnio pisała o tym KAI i "Wyborcza". Biskup uważał za wielki błąd angażowanie się Kościoła w politykę i nie poważał polityków korzystających z Kościoła.

Jeżeli biskup wpadł w alkoholizm, to z powodu stosunków wewnątrz kościelnych.

Rydzyk, jak to ma w swoim zwyczaju, odwraca kota ogonem. Ot, krętacz.

Za to kręcenie Belzebub z pewnością zwiększy Rydzykowi ogień pod patelnią, aby lepiej się usmażył ze swoimi grzechami.


czwartek, 25 października 2012

Opiniotwórczy, nie znaczy wiarygodny




Instytut Monitorowania Mediów opublikował raport najbardziej opiniotwórczych mediów i tytułów prasowych.

W czołówce rankingu znalazła się "Gazeta Polska Codziennie" - aż na trzecim miejscu za "Wyborczą" i "Rzeczpospolitą".

Algorytm sporządzania takiego zestawienia jest prosty jak drut - cytowalność.

Za sprawą tylko jednej prowokacji "GPC" w stosunku do gdańskiego sędziego Milewskiego ten dziennik pofrunął w górę rankingu.

Gazeta PiS - bo ta partia jest faktycznym jej właścicielem - nie jest tytułem wiarygodnym. Wystarczy przeglądnąć zawartość jednego numeru, aby dojść do przekonania, że materiały dziennikarskie są nie z tego świata, a przynajmniej nie z Polski, lecz jakiegoś kraju marginesu cywilizacyjnego (Burkina Faso).

Opiniotwórczość to nie to samo, co wiarygodność. A ilość cytowań w mediach nie przekłada się na tych cytowań jakość.

"GPC" jest tak samo parciana, jak patia Kaczyńskiego.


środa, 24 października 2012

Wojny aborcyjnej nie będzie



Stało się to, co było do przewidzenia. Sejm odrzucił projekt SP zaostrzający prawo antyaborcyjne.

Nie powtórzyło się głosowanie sprzed dwóch tygodni, kiedy to 40 posłów PO przyczyniło się do skierowania projektu do prac w komisji.

Po powrocie na salę sejmową z rekomendacją, iż komisja jest przeciw projektowi, projekt upadł. Upadła możliwość wojny aborcyjnej.

A jednak nie wszyscy posłowie zachowali się, jak chciał klub PO. Za dalszymi pracami opowiedziało się 14 posłów Platformy, a 8 się wstrzymało od głosu. Za był m.in. platformiany pisowiec Jacek Żalek, a wstrzymał się John Godson.

Jest lepiej w szeregach PO, ale nie wszyscy posłuchali lidera, Donalda Tuska.

Wynik głosowania 245 za odrzuceniem, przeciw 184. Jedna kwestia odfajkowana. Jakiś postęp w umysłach deputowanych jest widoczny, ale dużo w gmachu przy Wiejskiej cywilizacyjnej skamieliny.

wtorek, 23 października 2012

Niepotrzebna wojna aborcyjna



Projekt Solidarnej Polski zaostrzający ustawę aborcyjną padł w komisji sejmowej.

Posłowie wydali rekomendację o odrzucenie projektu ziobrystów w całości. Posłanka PO Iwona Guzowska nawet usłyszała od jakiegoś pisowca, że jest inkubatorem.

Ta propozycja teraz będzie przegłosowywana w Sejmie z odrzucającą rekomendacją.

Kluczowym będzie zachowanie posłów PO, którzy przyczynili się 2 tygodnie temu do skierowania projektu do komisji.

Czy będzie wojna aborcyjna? Prawdopodobnie do niej nie dojdzie, gdyż niedawno Donald Tusk ostre słowa skierował do posłów swojej partii z frakcji konserwatywnej.

Wypowiedział się też prezydent Bronisław Komorowski, który nie podpisze żadnej ustawy zaostrzającej. Tak, która obowiązuje, jest dobrym kompromisem.

Niepotrzebna krajowi jeszcze jedna wojna - aborcyjna.


poniedziałek, 22 października 2012

In vitro - rozwiązanie Tuska



Rozwiązanie kwestii in vitro zaproponowane przez Donalda Tuska nie może zaspokoić wszystkich.

Wszystko albo nic - takie jest myślenie ideologów.

Kto chce poddać się procedurom in vitro, z miejsca ma być zaspokojony. Tak chcieliby ci od "wszystkiego", choć wczoraj nic nie mieli.

Z kolei ci od "nic" są za życiem, ale in vitro wg nich niczego nie załatwia, bo zabijane jest życie w postaci zarodków. A tak naprawdę jest to wymysł Kościoła, wg tej instytucji życie daje Bóg, a nie człowiek, czyli nauka.

Tusk przynajmniej coś zaproponował. Wprowadził połowiczne rozwiązanie - 15 tys. par obejmie ten projekt w ciągu 3 lat.

Jest to połowiczne, ale jakieś jest. W Polsce prawnych rozwiązań nie można wprowadzić, bo strony się pozabijają. Tak było z ustawą antyaborcyjną, która była dobrym kompromisem. Ruszona przez ideologów - doprowadzi do wojny.

niedziela, 21 października 2012

Pijany biskup



Wiadomość cudna, a nawet cudaczna. Warszawski biskup Piotr J. (nie podają nazwiska, powinien go prokurator maglować) tak się napruł alkoholem, że wyrżnął toyotą w latarnię.

We krwi miał 2,5 promila. No, to miał pomroczność niczego sobie.

Wiadomość jest niejasna. Mianowicie: dlaczego inicjał zamiast nazwiska? Gdyż z newsa wynika, że po zbadaniu alkomatem, został wypuszczony.

Dlaczego nie zrobiono mu testu krwi? Gdyż wyniki alkomatu mogą być prawnie podważone.

Dlaczego nie trafił na izbę wytrzeźwień?

Nie może być tak, że byle hierarcha jest równiejszy niż inni, lepiej traktowany przez organa porządkowe.

W tym newsa widzę błędy, które popełnia państwo w stosunku do przedstawicieli Kościoła.



Nazwisko podał "Fakt" - bp Piotr Jarecki uderzył w latarnię na skrzyżowaniu Wybrzeża Gdańskiego i ulicy Boleść w Warszawie.

Dom publiczny




Aleksander Kwaśniewski spotkał się z Januszem Palikotem.

Gdzie?


Kogo się boją? Albo: czego?

Podsłuchów.

Mariusza Kamińskiego już nie ma w CBA. Póki co, Kaczyński nie rządzi.

O co chodzi?

O nic. O news na portalu, który ma wzbudzić klikalność. Zarobek dla właścicieli portalu.

A sens?

Dawno został w internecie sprzedany. W końcu mamy wspólny dom publiczny. Prawdaż, internauto?