Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NATO. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NATO. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 6 sierpnia 2012

PiS o Komorowskim



Politycy PiS to jakiś specjalny sort ludzi z łapanki. Nigdzie nie zrobiliby żadnej kariery, u boku Kaczyńskiego mogą mówić na Tuska i Komorowskiego cokolwiek im na język przyjdzie.

Wypowiadają się o prezydencie Bronisławie Komorowskim, który już dwa lata jest głową państwa. Prezydent przedstawił propozycję tarczy antyrakietowej, a politycy PiS zajmują głos.

Witold Waszczykowski zastanawiał się w Polsat News o co z tą tarczą chodzi. I w stylu pisowskim doszedł do odkrycia: "nie ukrywam, że ja też zabiegałem".

Tak oni w tej partii mają. Oni też, a najpewniej był to pomysł albo Jarosława Kaczyńskiego, albo Lecha.

Z tarczą antyrakietową chodzi w pierwszym rzędzie chodzi o inicjatywę polityczną w ramach wspólnej strategii ogólnonatowskiej, bo sojusz militarny się sypie.

Nie zawodzi też Janusz Wojciechowski, eurodeputowany trzyma się pisowskiej choroby. Mianowicie udziela odpowiedzi, dlaczego Komorowski jest dużo bardziej popularny wśród Polaków od poprzednika, Lecha Kaczyńskiego.

Zgadliście! To spisek mediów.

Esencja pisowskiego myślenia: my byliśmy pierwsi, już to wymyśliliśmy, a tak w ogóle spisek.

niedziela, 5 sierpnia 2012

Komorowski a tarcza antyrakietowa



Wypowiedź prezydenta Bronisława Komorowskiego o propozycji polskiej tarczy antyrakietowej spotkała się za granicą z fałszywymi komentarzami.

A to świadczy, że Polska nadal jest postrzegana, jako kraj słaby, którego nie stać na zainicjowanie własnych rozwiązań obronnych.

Komorowski nie wyrażał żalu do Amerykanów, że idea zainstalowania ich tarczy antyrakietowej upadła. Rozumie, że globalne warunki polityczne nie muszą sprzyjać takim rozwiązaniom. Za bardzo cedujemy swoją obronność na sojuszników, a za mało liczymy na siebie.

Inna kwestia polskiej tarczy obronnej to związanie sojuszników z NATO, szczególnie tych europejskich, aby pomyśleć o wspólnej obronie.

UE to kolos na drewnianych nogach, który jest względnie silny ekonomicznie, a bezbronny militarnie.

Komorowski wykazał się inicjatywą w tak ważnej kwestii, jak obrona. To sygnał dla UE i NATO, że nie możemy zapominać o obronie swoich terytoriów i wartości zachodnich.

Może w tej chwili okoliczności (recesja na Zachodzie) nie sprzyjają takiemu myśleniu, aby obronność była pierwszoplanowa. Zawsze jednak coś stoi na przeszkodzie i dlatego doszło do tego, że UE nie ma żadnej wspólnej strategii obrony, a jedynie rozproszone rozwiązania militarne poszczególnych państw. Nie tylko ekonomia jest wiążąca - przepływ usług i kapitału - ale wspólne zaangażowanie w bezpieczeństwo.